Tawerna pod Kilem Świętego Mikołaja 56/57
U nas zatrzymuje się Czas

O tawernie

Tawerna „Pod Kilem”- lokal sztormowo rozhuśtany, wiatrem czesany. Między burtami pomieści 40 chłopa …i morskie syreny. Rozwieszona nad barem rybacka sieć wyławia co piękniejsze z nich. Zawieszone na masztach latarnie wesoło huśtają się do dźwięków muzyki, wydobywającej się z rozbawionych gardeł „Hej Ho!”.

Drewniane stołki trzeszczą jak deski pokładu żaglowca, rum huczy w głowie z siłą huraganu, a ciepłe światło „morskiej” latarni wskazuje drogę do baru. Miękkie sofy w kajucie kapitana pozwolą odpocząć zmęczonym nogom, a obrazy ( w złoconych ramach ), jak z morskich opowieści, statki w butelkach i zwoje liny związane w żeglarskie węzły, przywiodą na myśl bogaty, piracki statek. Piwo, niczym rum, leje się tu strumieniami. Gwar licznych, gromkich głosów stałych bywalców zachęca do dołączenia do ich grona, do spędzenia nocy nad niejednym kuflem złocistego trunku. Nie wybuchają tu burdy rodem z rybackiej tawerny, ale też jest wesoło!
Zaciągnij do tego wyjątkowego lokalu kumpli – studencką brać i ich kobiety. Tylko uważaj, podobno kobieta na pokładzie zwiastuje kłopoty, jak ognie św. Elma rychły sztorm.
Tylko pod piracką banderą i tylko w Tawernie "Pod Kilem" wiatr silnie dmie w żagle!!!Czaszki
Strona główna